Koliba na Łapsowej Polanie w sercu Gorców

Owczy szlak

Nie ukrywam, że mieszkam w Nowym Targu a dla nowotarżan Koliba na Łapsowej Polanie to moc osobistych wspomnień. Chyba każdy mieszkaniec tego miasta chociaż raz tu był. Pamiętam jak w środku zimy maszerowaliśmy przez zaspy z paliwem do generatorów prądu, kawałkami suchych szczapek, jedzeniem i czymś mocniejszym. Wielu z nas urządzało tu ogniska.

Prawie 30lat temu nawet przyszło mi mieszkać dość blisko, bo na końcu Marfianej Góry z której zaczyna się najkrótszy ze szlaków na Łapsową.

Historia Koliby na Łapsowej Polanie.

Podobnie jak na innych gorczańskich polanach wypasano tu owce. W Gorcach jest mnóstwo hal z których możemy podziwiać Tatry, wiosną obserwować kwitnące fioletowe dywany krokusów. Hale z małymi szałasami, świadkami wojennej i pasterskiej historii to charakterystyczna cecha Gorców. Jedną z takich polan była Łapsowa. W latach trzydziestych XXw polana została wykupiona przez szkołę rolniczą w Nowym Targu gdzie uczniowie uczyli się doświadczalnego wypasu owiec. 10 lat później wybudowano tu owczarnię i dzisiejsza Koliba na Łapsowej Polanie bierze początek właśnie z budynku owczarni.

W latach 70tych z owczarni powstało schronisko turystyczne. Było ono filią schroniska na Turbaczu. To stąd organizowane były wycieczki w głąb pasm gorczańskich. Budynek dysponował kilkunastoma miejscami noclegowymi i kuchnią, chociaż nie doprowadzono tu prądu. Niestety kilkanaście lat później schronisko zostało zamknięte, natomiast budynek można było wynająć od Urzędu Miasta. I to tutaj sięgają moje wspomnienia. Urządzaliśmy sobie tutaj różne imprezy: osiemnastki, Sylwestra, świętowaliśmy sukcesy.

Współczesne dzieje Koliby.

Przez lata budynek niestety niszczał. Nikt się nim stale nie opiekował. W 2017 roku schronisko zostało przejęte przez parę górskich pasjonatów i ku uciesze mieszkańców Nowego Targu zaczęło prężnie działać. Można tutaj przyjść nie tylko po widoki albo nocleg. Można napić się herbaty, upiec kiełbaskę na ognisku a także pobujać się w hamakach. Bywają tu także koncertu muzyki nie tylko turystycznej.

W czasie pandemii także Kolibę dotknął kryzys ekonomiczny. Na szczęście przetrwała ten okropny czas i nadal działa. Wiele osób chwali sobie kuchnię schroniska, szczególnie bliny 🙂 Ja osobiście polecam gulasz z soczewicy. Wegański, bardzo smaczny i niezastąpioną zimową herbatkę.

Jak dotrzeć do Koliby na Łapsowej Polanie?

* Najłatwiej dojechać samochodem kierując się w Nowym Targu na ul. Marfianą . Z ulicy Kowaniec skręć w lewo w kierunku wyciągu narciarskiego Zadział. Droga jest dość wąska, wijąca się niczym wstążka, mim to nie ma problemów żeby się wyminąć. W Robowie nie skręcamy na wyciąg tylko przejeżdżamy przez mostek i mocno pędzimy w górę. Jedziemy aż do zakończenia asfaltowej drogi, przy końcu której znajduje się niewielkie zakole na kilka aut. Odkąd znowu działa Koliba działa coraz trudniej o wolne miejsce.

*Dla amatorów dłuższych wędrówek górskich można zaparkować niżej i stamtąd zrobić pętelkę zielonym szlakiem przez Robów, Polanę Kotlarską na Łapsową i zejść Marfianą niebieskimi znaczkami.

*Można także przyjechać do Obidowej do końca asfaltu i stamtąd iść zielonym szlakiem, który dochodzi do czarnego, który jest graniowym i odbijając od niego dotrzemy do Koliby. Są stosowne szlakowskazy 🙂

*Jeżeli masz ochotę na pętelkę z Obidowej na Turbacz przez Stare Wierchy, nie zapomnijcie w drodze powrotnej zaglądnąć właśnie do Koliby aby na koniec swojej wycieczki odpocząć w pięknych okolicznościach natury 🙂

*ostatni sposób to czarny szlak z Klikuszowej, który zaczyna się przy cmentarzu koło Zakopianki. To także świetny sposób na dostanie się na Łapsową rowerem ( tak podpowiada mi córka, która to sprawdziła 🙂 )

Koliba na Łapsowej Polanie to miejsce do którego łatwo dojść nawet zimą. Trasa jest bardzo prosta, nieskomplikowana. Wysoko dojeżdża się samochodem, więc przewyższenia i czas przejścia bardzo amatorskie.

Jeżeli jeszcze tutaj nie byłeś to zachęcam cię bardzo mocno do tego, żeby zaglądnąć.

Owczy szlak nowotarski.

Niewątpliwie ciekawą nowotarską atrakcją jest figura a właściwie rzeźba owcy turystki na Łapsowej. Jest ona symbolem naszego regionu. W naszym mieście kilka takich figur. Warto ich poszukać przy okazji wakacji na Podhalu.
Pierwszą z nich była owca- lotnik na najpiękniejszym lotnisku w Polsce z widokiem na całe Tatry. Druga jest niedaleko pierwszej, przy kładce przez Biały Dunajec. Jest to owca- rowerzystka. Bo trzeba wiedzieć, że mamy tutaj bardzo dużo wspaniałych tras rowerowych. Są też ogromne owce na Rynku na płycie głównej i jest jeszcze para owiec w przepięknym parku nowotarskim. No i oczywiście ta, którą możemy oglądać przy Łapsowej Polanie.

Mam nadzieję że zachęciłam cię do wizyty w Nowym Targu. XIV wieczne miasto, piękne lotnisko, trasy rowerowe, rezerwat przyrody Bór na Czerwonem i wiele pięknych szlaków. Podążenie owczym szlakiem do Koliby na Łapsowej Polanie jest na pewno dobrym wyborem.

Inne gorczańskie szlaki.

W Gorcach nie brakuje pięknych, bardzo widokowych tras. Kocham to pasmo nie tylko dlatego, że tu mieszkam ale tak pięknych hal nie znajdziesz nigdzie 🙂 Gdy cała Polska będzie pędzić na krokusy w Tatry daj szansę Gorcom 🙂
Oto moje ulubione gorczańskie trasy:
*Gorc Troszacki i krokusowe hale
*Z Rdzawki na Stare Wierchy
*Turbacz Z Kowańca w Nowym Targu
I wiele innych . Wystarczy w lupkę wpisać „Gorce” 🙂

2 thoughts on “Koliba na Łapsowej Polanie w sercu Gorców”

  1. Bardzo ciekawy wpis, przeczytałam z przyjemnością o historii Koliby. Pierwszy raz przechodziłam tamtędy, gdy była zamknięta i nie funkcjonowała. Po przejęciu jej przez obecnych właścicieli planowałam udać się tam i zobaczyć, jak wygląda w środku. Udało się rok temu, zimą właśnie, bo, jak piszesz, to dobry szlak na zimowe wypady. Niestety, nie miałam szczęścia do tatrzańskich widoków. Trzeba będzie kiedyś wrócić.
    Co do figurek owiec, to może zrobisz taki wpis o nowotarskich owieczkach? W ostatnie wakacje byłam przy owcy-rowerzystce (na rowerze właśnie) i coś kojarzyłam, że jest też na lotnisku. Myślę, że taki wpis o nich, z podaniem dokładnej lokalizacji posążków i w połączeniu z kontekstem (dlaczego rowerzystka czy owca-lotnik) byłby ciekawy.

    1. Dziękuję, że tak uważnie przeczytałaś wpis, bardzo mi miło :))) Myślę, że to na prawdę świetny temat na blogowy wpis: Owczym szlakiem nowotarskim 🙂 Na pewno zrobię 🙂
      A do Koliby warto zaglądnąć, zwłaszcza latem. Jest tu tak spokojnie, sielsko. I widoki cudne i na dół blisko 🙂

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *