Ostrysz najłatwiej zdobyć z Dzianisza. To taka wioska niedaleko Gubałówki, przez niektórych znana z pól pełnych krokusów kwitnących tu w kwietniu. Pomiędzy Dzianiszem a Osadą Ostrysz u podnóża góry biegnie nawet droga, wtedy dotarcie na sam Ostrysz to kwestia kilkunastu minut. Ale ja chcę zaprosić Cię na wycieczkę z Chochołowa. Bo na samym Ostryszu szału nie ma, ale dotarcie do niego i miejsca widokowe u podnóża góry są jak najbardziej warte zobaczenia.

Zdjęcia z tego wpisu pochodzą z wiosennej i jesiennej wycieczki.
Parking w Chochołowie.
Parkuję zawsze przy cmentarzu w Chochołowie powyżej przepięknego kościoła pw. Św. Jacka. Jest tu oznakowany szlak długodystansowy Chochołów -Trzy Kopce w Pieninach, mający około 65km, który biegnie przez Pogórze Gliczarowsko – Gubałowskie, Podhale i Spisz w Pieniny, gdzie kończy się skrzyżowaniem z niebieskim szlakiem wchodzącym na Trzy Korony.
My nie będziemy tak szaleć i zrobimy sobie piękny widokowy 11 kilometrowy spacerek. Postarałam się o pętelkę pozaszlakowymi ścieżkami ale równie dobrze można iść cały czas szlakiem i zapewniam, że nie będzie nudo.
Dla amatorów rowerowych tras to także będzie miła propozycja, którą można rozszerzyć do kilkudziesięciu kilometrów. Ja wprawdzie żadną specjalistką w temacie rowerowym nie jestem, ale znam takich co tu rowerami byli i bardzo sobie chwalili.

Wersja pozaszlakowa przez Kotelnicę.
Początek dla obu wersji jest wspólny. Z parkingu cmentarnego idę wzdłuż murów a gdy główna droga i szlak skręcają w prawo ja poszłam prosto. Początkowo droga prowadzi w dół aż do potoku by potem piąć się w górę. Jakimś cudem zgubiłam drogę i po prostu parłam w górę. Chciałam jak najszybciej dotrzeć do pięknych widoków i zamiast strawersować Kotelnicę weszłam sobie na nią. Z góry już widziałam dokładnie gdzie mam iść 🙂 Ale zanim poszłam dalej musiałam tu posiedzieć, zrobić kilka zdjęć. Tak tu było pięknie ! Na przełaj doszłam do drogi, która następnie połączyła się z tą szlakową.


Tu jest taka ogromna przestrzeń nie zasłaniana drzewami ani wzgórzami, że na prawdę łatwo dojść do szlaku, zwłaszcza ze sam Ostrysz góruje charakterystyczna sylwetką przed samymi Tatrami.




Wersja szlakowa przez Cyrlicę
Jak już wspomniałam, wzdłuż murów cmentarza jest szeroka gruntowa droga, to właśnie nią idziemy. Szlak skręca wraz z nią w prawo i delikatnie pod górę. Cały czas mamy piękne widoki, głowa obraca się niemal dookoła. Jesteśmy już ponad Chochołowem więc nic nie zasłania nam przepięknego widoku na Babią Górę i Gorce za nami. Szlak prowadzi następnie między drzewami ale po prawej stronie łąką równolegle do szlaku jest wyraźna droga.
Trasa trawersuje szczyt Cyrlicy, ale jeśli będziesz tędy wracać wieczorem, to tutaj jest wspaniałe miejsce na podziwiane zachodu słońca. A teraz mamy doskonały przedsmak widoków jakie będą nam towarzyszyły w czasie wycieczki.


Przed nami Ostrysz w całej okazałości. Nie da się zabłądzić. Droga schodzi delikatnie w dół, żeby następnie piąć się na szczyt. Ale przejście tej przełęczy zajmie kilkadziesiąt minut. Jest tu wszystko co kocham we włóczędze. Przestrzenie, łąki, widok na Tatry. A wiosną łany krokusów. To tutaj dochodzi droga pozaszlakowa, którą dziś wypróbowałam ale do tej pory wielokrotnie wchodziłam i wracałam tym samym szlakiem i absolutnie nie czułam znudzenia powtórzoną trasą. Widoki 360 st zapewniaja wystarczające urozmaicenie.


Ostrysz.
U podnóża Ostryszu łąki wiosną zapełnione są krokusami, więc jeśli szukacie krokusowych szlaków z dala od tłumów w Chochołowskiej to jest to bardzo dobry wybór.

Ale my tu gadu gadu o kwiatkach a droga stygnie 🙂 🙂 🙂 Teraz pora by pomaszerować pod górę. Jest dość stromo, ale droga szeroka więc idzie się pewnie. Jedynie po sporym deszczu albo po wiosennych roztopach można spodziewać się błota. Przed samym szczytem po prawej stronie na polance postawiono ławeczkę z widokiem na Babia Górę.


Sam szczyt ma bardzo ograniczone widoki, drzewa zasłaniają Tatry. Dlatego warto iść dalej kilkaset metrów i zejść ze szczytu w stronę Dzianisza szlakiem. To niedaleko, a widoki są cudne. U podnóża Ostrysza prowadzi droga z Dzianisza do wsi/osiedla Ostrysz. Dla leniuszków, albo jeśli nie możesz dużo chodzić, to świetna alternatywa by szybko znaleźć się w tak widokowym miejscu.


Jest tu miejsce na ognisko pośród drzew, więc można się poczuć intymnie. Dookoła są ławki, a jedna z nich stoi nawet za drzewami z widokiem na pięknie wijąca się drogę. Oj podoba mi się tu bardzo.
Jeśli Twoim celem są krokusy, to koniecznie idź dalej w stronę Gubałówki. Takich dywanów krokusowych nie powstydzi się nawet Chochołowska 🙂


Pomysł na to by nie wracać po swoich śladach.
Ja wracałam tak jak przyszłam czyli do Chochołowa ale jeśli jest was więcej i macie dwa samochody to jeden można zostawić na Gubałówce albo nawet w Zakopanem i iść tylko w jedną stronę (ok 13/14 km )
Troszkę statystyki
| Dystans | o 11 km |
| Czas przejścia | 3,5/4 h |
| Trudność | szlak spacerowy |
| Suma przewyższeń | 380m ↑↓ |
Mapka

Jeśli podobają Ci się treści jakie tworzę będzie mi bardzo miło, gdy wesprzesz moją pracę na blogu symboliczną kawą.
Bo nawet ocean składa się z kropel i każda kropla jest ważna, dlatego
moja wdzięczność jest ogromna za KAŻDE wsparcie.
Pomoże mi to opłacić serwer, domenę i ubezpieczenie górskie. Z góry bardzo dziękuję 🙂
Jeśli to ma dla Ciebie znaczenie wszystko na blogu tworzę analogowo, nie korzystam ze sztucznej inteligencji, treści są wytworem mojej kreatywności, a wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa.





