Słowackie spacery

Bielopotocky Horizont. Kopec- Machy.

Autoportret z Tatrami w tle

Skąd pomysł na wycieczkę? Nigdy wcześniej nie widziałam żadnych relacji z trasy na Kopec a przecież jest on w Koronie gór Słowacji. Na pewno, bo gdybym widziała to bym zapamiętała. Tak pięknych miejsc się nie zapomina. Nie wpadłam tu przypadkiem. Zobaczyłam relację @marcowe.podroze na instagramie z ich weekendu w pobliżu wsi Huty. Gdy zobaczyłam zdjęcia […]

Bielopotocky Horizont. Kopec- Machy. Dowiedz się więcej »

Magura Witowska.

Na Magurze Witowskiej

To mój trzeci raz na Magurze Witowskiej. Chodzę po górach od dziesięciu lat ale nigdy wcześniej nie myślałam, że tak mnie zauroczy to miejsce. Przecież z drogi w Witowie nic nie wskazuje na to, że tam będzie coś interesującego. Dopiero relacja znajomego przekonała mnie do zobaczenia szczytu na własne oczy. I mam nadzieję, że tym

Magura Witowska. Dowiedz się więcej »

Wietrzny Wierch ze Straniańskiej Przełęczy

Drewniany niedźwiedź na szczycie Wietrznego Wierchu

Na Straniańską Przełęcz. Zacznę od słowackiego nazewnictwa, żeby można się było łatwiej odnaleźć na mapach. Wietrzny Wierch to Veterny Vrch leżący w Magurze Spiskiej a idę tam tym razem z Strananskiego Sedla. To moja trzecia wizyta na szczycie, więc tym samym odwiedziłam już wszystkie możliwe sposoby wejścia na szczyt od północnej strony. Wbrew powszechnej opinii

Wietrzny Wierch ze Straniańskiej Przełęczy Dowiedz się więcej »

Jurgów-Żdiar-Łapszanka-Jurgów

Panorama Tatr Bielskich, piękne chmury ponad nimi

Z Jurgowa na Górków Wierch- etap pierwszy. Bardzo lubię tę okolicę i często tu bywam, chociaż najczęściej spacerowo, gdy nie mam ochoty na długą wycieczkę i chcę po prostu chwilę pobyć z naturą. Tu są idealne do tego warunki. Zabudowa nie jest tak gęsta jak w innych częściach Podhala. Ludzi jest tu poza zimowym sezonem

Jurgów-Żdiar-Łapszanka-Jurgów Dowiedz się więcej »

Osturnia – wieś na granicy

Dolina z wsią Osturnia

Nie lubię miast. Chociaż pół mojego życia mieszkałam w Krakowie nie chciałabym wrócić do niego, ani żadnej innej dużej metropolii. Nie lubię i już, z wielu powodów. Pośpiech, gwar, wszędzie daleko, ogromna samotność pośród tłumu a jednocześnie presja przystosowania się -to jedna strona mojej niechęci. Druga związana jest z tym jak lubię i chcę żyć. Nie

Osturnia – wieś na granicy Dowiedz się więcej »